Rejestracja i logowanie

Fala krytyki zalała Bełchatowską Piętnastkę. Co uczestnicy zarzucają organizatorom?

Wydarzenia 27-11-2019 Autor: Emste Foto: Facebook/Bełchatowska Piętnastka
29

W miniony weekend odbyła się Bełchatowska Piętnastka, czyli znany i lubiany przez uczestników bieg, który zyskał całkiem sporą renomę. W tym roku jednak, fani wydarzenia są naprawdę zawiedzeni. W mediach społecznościowych możemy przeczytać dziesiątki komentarzy krytykujących organizatorów Bełchatowskiej Piętnastki. Wytykane są błędy wygrawerowane na medalach, a nawet niedopilnowanie w dokładnym obliczeniu długości trasy.

Bełchatowska Piętnastka to jedno z najbardziej renomowanych wydarzeń biegowych w województwie łódzkim. W tym roku odbyła się 23. edycja zmagań i sądząc po nastrojach części uczestników, nie wszystko poszło jak należy.

Zarzutów, które padają pod adresem organizatorów jest naprawdę wiele, jednak to, co wydaje się najważniejsze to nieprawidłowe ulokowanie startu i mety. Okazało się bowiem, że do pełnych 15 kilometrów brakło kilkudziesięciu metrów. Jak podaje na portalu maratonypolskie.pl Tadeusz Dziekoński Administrator PZLA ds. atestacji tras w biegach ulicznych:

- W kalendarzu imprez figuruje już wiele biegów ulicznych na trasach atestowanych. Niestety, od czasu do czasu zdarza się, że niektóre z nich rozgrywa się na niepełnych dystansach (niezgodnie z atestem). Występują tu różnorakie przyczyny, tj. decyzje administracyjne, remonty ulic i inne obiektywne ale niestety też i wynikające z winy organizatora [...] Ostatni miał miejsce przy organizacji Bełchatowskiej Piętnastki. Tuż przed biegiem próbowałem ustalić dlaczego start i meta usytuowane zostały w niewłaściwym miejscu. Niestety, moje uwagi zostały zlekceważone i nikt się tym nie zainteresował. W efekcie do pełnego dystansu zabrakło 60,90 m

Jakie są konsekwencje takiego błędu dla samych biegaczy? Okazuje się, że ich wyniki zwyczajnie nie mogą być uznane, jako rekordy czy "życiówki".

Co na to organizatorzy Bełchatowskiej Piętnastki?

- Nie mamy żadnych oficjalnych informacji na ten temat. Z tego co wiem, zgodnie z regulaminem zawodnicy mają 72 godziny po zakończeniu biegu na ewentualne protesty, jak na razie żaden do nas nie wpłynął – mówił Marcin Szymczyk, dyrektor Miejskiego Centrum Sportu.

Internauci zarzucają też organizatorom proste błędy, których nie sposób się wyprzeć. Pierwszy argument dotyczy medali, a w zasadzie wstążek, na których wiszą. Widnieje tam liczba XXII, mimo tego, że była to edycja 23. Dodatkowo, pomylona została nazwa bełchatowskiego klubu Spartakus, który podczas dekoracji wyświetlony został jako "Spartakusz". Marcin Szymczyk określa te drobne niedociągnięcia jako najzwyklejsze błędy ludzkie i zapewnia, że przy kolejnej edycji zwrócą większą uwagę na szczegóły. Zaznacza też, że chwilę po biegu osobiście dzwonił do włodarzy wspomnianego klubu przepraszając za pomyłkę.

W mediach społecznościowych znajdziemy dużo więcej przykładów niezadowolenia biegaczy z przebiegu Bełchatowskiej Piętnastki, oto kilka z nich.

- Pomijając pakiet startowy który był na poziomie żenującym, zmiana nazwy Klubu który ma już wyrobiona markę to delikatnie rzecz ujmując FARSA - pisał pan Michał

- No to pojechali z tą nazwą klubu I to jeszcze we własnym mieście. Niestety tak jak Kachna Sidorczuk piszesz, żenada i z roku na rok coraz słabsza organizacja. Z pakietami to by chyba lepiej wyszli jakby niczego nie dali niż wyskakiwać z tymi patyczkami do uszu. Przykro patrzeć, że nasz "domowy" bieg zamiast podnosić poprzeczkę obniża loty...- komentował Mariusz

- Dla mnie największy minus to brak ciepłej herbaty, zupa na zewnątrz, ehh gdy spocony wpadasz na metę stoisz w kolejce, wiatr wieje, zziębnięty odbierasz myślisz byle schować się tylko w budynku aby się ogrzać, a tu zonk, ochroniarz nie wpuszcza, żeby zupą boiska nie zalać - pisał jeden z uczestników tegorocznego biegu.

Jak podkreślają zgłaszający niezadowolenie uczestnicy, tego typu sytuacje zdają się być nie do pomyślenia przy wydarzeniach tak rozpoznawalnych jak Bełchatowska Piętnastka. Tym razem jednak się zdarzyły. Czy wpłynie to na brak zaufania do organizatorów i spadek rangi wydarzenia? Dowiemy się tego najszybciej za rok.

komentarze (29)
Dodaj komentarz

Ci co krytykują biegaczy nie mają pojęcia ile wysiłku i samozaparcia trzeba mieć żeby trenować i startować w zawodach ,opłacając każdy bieg,więc jak się nie znasz to głupot nie pisz.Brawo Biegacze Tak trzymać

Jak się zatrudnia speców po znajomości a nie według kompetencji to tak jest. Były osoby wyznaczone do wykonania zadania i zawaliły - gdzie koordynacja? organizacja? Przed biegiem powinno być wszystko sprawdzone i w PCS powinny pracować osoby zaangażowane a nie jakieś obiboki. Jeżeli organizator wykłada się na tak prozaicznych zadaniach to strach pomyśleć jak wygląda ta organizacja od środka. Wiecie jakie będą konsekwencje? ŻADNE! Ważne, że jest ciepła posadka i ręka rękę myje.

Nie PCS a MCS. Takie małe sprostowanie, może nie istotne w gąszczu pomyłek i wpadek, ale....?

MCS to firma rodzinna Pani Prezydent. Może przy świątecznym stole porozmawiają jak lepiej zorganizować następny bieg.

Proponuje powolac pelnomocnika urzedu ds. Bełchatowskiej 15. Wynagrodzenie jak nazwa wskazuje 15 tysiecy. Moje typy to Bryl, Ladziak lub Wyczach.

Niewytrzeźwiała weźta emoji

Po co w tym całym przedsięwzięciu ta zewnętrzna firma, energy coś tam, odkąd się pojawili czyli bodajże od 2 lat, poziom organizacji spadł. BKL oraz MCS byli w stanie samemu przygotować temat o wiele bardziej profesjonalnie, pewnie przez poczucie że robią coś dla lokalnej społeczności. Zewnętrzna firma przyjedzie, zrobi na sztukę i pojedzie bez większych problemów, a całe wiadro pomyj zostanie wylane na lokalne instytucje

Ciekawe jak rzekomo krótsza trasa miała się do zachowania biegaczy którzy skracali trase po chodnikach? Przecież start i meta od lat jest w tym samym miejscu więc nie wiem skąd wziął problem rzekomych brakujących metrów. Podejrzewam że osoba która robiła atest nie jeździła chodnikami i trawnikami i stąd problem

No to Spartakus się PSIEjechał na piętnastce. Nie ma co płakać, żal mi tylko atestowanej życiówki. Takich błędów nie powinno być.

O pakiecie już wszystko powiedziane, a dlaczego w zeszłym roku i tym został zmieniony komentator biegów. Pan W. Był bardzo zrzyty tym biegiem, znał zawodników i zawsze opowiadał historie z poprzednich edycji. Branie ludzi z zewnątrz to porażka i dosyć tego mylą nazwiska zawodników (weteranów) którzy przyczynili się do rozwinięcia Bełchatowskiej Pietnastki.. Dla mnie jest to brak szacunku do tych ludzi. Coś mi tu śmierdzi

Rudej zad ścisnęło, że hajs za organizację nie wpadł. Kabaczek merola sprzeda, to będzie na nowe cichobiegi, luźna guma.

jak wam zimno biegać w listopadzie to biegajcie latem :-)

Dokładnie. Jęczą i skomlą żałosne, wygodne komuszki.

Błędem jest to że bieg organizują ludzie którzy robią to muszą to robić bo pracują w takiej sztucznej komórce jak MCS. Nie robią tego ludzie którzy robili to naprawdę z pasji - Gosia i Wiktor. Czy pamiętacie tamte szklane medale - coś pięknego. A teraz ... Zniszczyli ten bieg emoji poraz kolejny ...

Gosia była SUPER!! Powinna być szefowa w promocji zamiast wrednej Karoliny, kradnącej cudze pomysły

Ha ha ha ha teraz to leżę już ze śmiechu ...

Nie organizować dla tych tzw biegaczy i chociaż korków w mieście nie będzie. Przyjdzie jeden z drugim się polansowac raz w roku A tak większość na kanapie leży i tyle ich biegania

Szambo się wylało... czekamy na dalszy rozwój A co nie co wiemy... po co to EnergyEvents co oni wnoszą

Czy może wynoszą ;-)

Szymczyk do zwolnienia i tyle w temacie

Znam kilku autorów komentarzy na Fc ich nigdy nikt nie zadowolił zawsze źle. Resortowe cielątka

Czytam artykuł i zastanawia mnie zupełnie inna rzecz.. Ktoś się może ze mną zgodzić lub nie, ale czy po prostu ludzie nie są za bardzo roszczeniowi ..? Po 1. Faktycznie na szarfach był błąd odnośnie edycji biegu, ale to po prostu zwykły błąd ludzki, niedopatrzenie, rozkojarzenie? Czy każdemu z nas nigdy się to nie zdarzyło? a widzę, że niektórzy zaraz zwalą na to gorszy czas biegu.. Po 2. Nazwa ,,Spartakusz".. rzeczywiście pomyłka, ale z tego co czytam przeprosiny zostały wystosowane tego samego dnia, jak tylko ktoś zauważył ten błąd literowy (przyznam szczerze, że sam nie zauważyłem). Po3. Pakiet startowy. Coś co mnie chyba najbardziej rozbawiło, słysząc czy czytając niektóre komentarze. Myślałem, że biega się dla wyników, dla siebie, dla przyjemnego i pożytecznego spędzenia wolnego czasu, a nie dla pakietów.. ale widzę,że dla niektórych, pakiet startowy to rzecz priorytetowa.. Po 4. Rzeczywiście minus za jedzenie na dworze, tzn. nikt nikomu nie bronił zjeść na holu, lub wejść na trybunę na górę, aczkolwiek można było to inaczej rozegrać, parę stolików na holu, czy inna wyznaczona strefa do spożycia posiłku (wewnątrz budynku) i było by git. Ogólnie podsumowując powiem tak: były niedociągnięcia, ale czy miało to wpływ na czyjś czas końcowy ? no chyba nie. Tak,wiem, że połowa nie przyjechała biegać dla czasów itp. ale nie róbmy afery, o to, że herbaty nie było.. coraz więcej osób skupia się na otoczce danej imprezy niż na samym biegu.

Chodzi jedynie (lub aż) o rzetelne wykonywanie obowiązków służbowych. Codzienna i wszechobecna roszczeniowość w tym przypadku, to nie to.

A pomyślałaś że gdyby faktycznie chodziło o pakiet i był priorytetowy, każdy zamiast wpłacać wpisowe kupiłby sobie dwa razy więcej, niż najbardziej wypasiony pakiet..

mi tez sie niepodoba bo miasto zablokowali i niemoglem kupic dopalaczuw

Co się dziwić. To miasto schodzi na psy, tylko patrzeć jak odbiorą prawa miejskie...Tylko uprzywilejowana grupa z Adriankiem się bawią w tym mieście . Reszta mieszkańców ma tylko znosić smród spalarni, oczyszczalni, elektrowni, jeździć po dziurawych i łatanych drogach, mieć pracę na kasie w kolejnym sklepie z blachy...PS. jakby Bełchatowem rządzili bełchatowianie a nie obcy...

Nie pójdę na nastepny bieg po prostu

A my dziękujemy wszystkim osobom którzy biegli. Chwile piękna. Dziękujemy. W góre serca! Nie dajmy się.

A nie idż ....

dodaj komentarz
Czytaj także