Rejestracja i logowanie

Kontrola Inspektora Ochrony Środowiska w spalarni odpadów medycznych. Sprawie przyjrzy się też bełchatowska prokuratura

Wydarzenia 25-08-2019 Autor: G.Niew
10
Kontrola Inspektora Ochrony Środowiska w spalarni odpadów medycznych. Sprawie przyjrzy się też bełchatowska prokuratura

Po ubiegłotygodniowym pożarze w spalarni odpadów medycznych przy ul. Przemysłowej trwa Kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska na pogorzelisku. Sprawą zajmuje się także prokuratura. Straty przedsiębiorca szacuje na około 1 milion zł. Czy i jakie konsekwencje poniosło środowisko? To właśnie będzie przedmiotem kontroli.

Przypomnijmy, do pożaru w spalarni odpadów medycznych doszło w środę, 21 sierpnia. Po kilkugodzinnej akcji gaśniczej, strażakom udało się opanować sytuację. Dwie osoby z podejrzeniem zatrucia czadem trafiły do bełchatowskiego szpitala. Więcej o zdarzeniu można przeczytać w artykule Pożar przy ul. Przemysłowej. Dwie osoby trafiły do szpitala.

Obecnie w spalarni wszczęto kontrolę, która ma wyjaśnić, czy pożar mógł odbić się negatywnie na środowisku naturalnym i czy w zakładzie dopełniono wszystkich niezbędnych procedur. Według informacji udzielonych przez Wojewódzki Inspektora Ochrony Środowiska w Piotrkowie Trybunalskim, czynności kontrolne rozpoczęto już w dniu pożaru, a mogą one potrwać nawet miesiąc. Działania inspektoratu mają wykazać skalę skutków pożaru w lokalnym środowisku.

– Będziemy przyglądać się okolicznościom pożaru – zapewnia WIOŚ.

Inspektorzy zajmą się też kwestią zagospodarowania odpadów. Decyzje odnośnie ponownego uruchomienia pieca będą podejmowane w najbliższym czasie. Wstępnie czas kontroli nie powinien przekroczyć miesiąca jednak może się ona przedłużyć, jeśli w ocenie WIOŚ pojawi się taka konieczność.

Od poniedziałku sprawą zajmuje się także Prokuratura Rejonowa w Bełchatowie, gdyż policja z urzędu złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Przydzielony do sprawy prokurator zadecyduje, czy zostanie wszczęte postępowanie zasadnicze. Decydujące w tej sprawie będą dowody, które zgromadziła bełchatowska policja.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń straży pożarnej i policji, pożar wybuchł, ponieważ w komorze pieca znalazły się materiały wysoce łatwopalne, których obecność doprowadziła do ekstremalnych warunków powodujących rozszczelnienie i zajęcie ogniem instalacji. Ten wątek będzie również szczegółowo badany.

– Będą podjęte czynności sprawdzające celem ustalenia, czy zebrany materiał dowodowy w sposób obiektywny i dostateczny uzasadnia podejrzenie popełnienia przestępstwa. Jeżeli materiał w drodze czynności sprawdzających da podstawy do uzasadnionego i obiektywnego podejrzenia, iż przestępstwo zostało popełnione, będzie wszczynane śledztwo – informuje prokurator Piotr Grochulski – Kodeks Postępowania Karnego daje 30 dni na czynności sprawdzające, przy czym mogą one ulec przedłużeniu po poinformowaniu o tym stron.

komentarze (10)
Dodaj komentarz

Tyle, ze WIOŚ ma obowiazek wydac opinie i sprawdzic dalsza realizacje dzialalnosci spalarni - to nie spalanie smieci, sa okreslone parametry. Trzeba o tym.pamietac. odpady medyczne nalezy spalac. To nie Ukraina - lepiej niech to nie idzie na wysypisko. Dopiero bylyby pozary.

W ECO -ABC nie tylko spala się odpady medyczne...

A co się spala?

Kto, kiedy czyścił ten komin? Z jaką częstotliwością? "Rozszczelnienie" instalacji kocioł-komin a do oględzin, do opiniowania nie wzywa się kominiarza...

Wios siedzi u nich w kieszeni a komin po pozarze juz dymil i napewno sie niepodaplał , a towaru na skladowsku przybywa. Dziwne cuda tam sie dzieja.

Najlepsze jest to, ze w poniedziałek piec pracował- wydobywał się dym.

Smierdzi jak bezdomny trzeba wieczorem zamykać okna zamknięcie spalanie

Może zamiast wydawać pieniądze na paralizatory, zakupić dla Straży Miejskiej drona do monitorowania emisji spalin z kominów, jak w innych miastach? Do tej pory „niezapowiedziane” kontrole nic nie wykazały.

Kontrole bywają i wykazują nizsze zanieczyszczenie niz w centrum miasta co do przydomowych pieców.

Napiszą się , postraszą a ogólnie nic z tego nie będzie a bańkę odszkodowania właściciel przytuli i będzie się śmiał.

dodaj komentarz
Czytaj także