Rejestracja i logowanie

Dwoje bełchatowian ukradło samochód i narzędzia. W ręce policji wpadli przez wódkę

Wydarzenia 24-05-2019 Autor: magjas/KPP Bełchatów Foto: KPP Bełchatów
17

Bełchatowscy policjanci zatrzymali dwoje bełchatowian, którzy odpowiedzą za kradzież audi i elektronarzędzi o łącznej wartości 5100 złotych. 25-letni bełchatowianin wpadł w ręce policji na kradzieży sklepowej. Chwilę później kryminalni zatrzymali też 30- letnią bełchatowiankę, którą policjanci znają z innych prowadzonych postępowań. Audi odzyskano w skupie złomu.

17 maja tuż przed południem bełchatowska policja została zawiadomiona o kradzieży audi. Do zdarzenia doszło nad ranem w miejscowości Oleśnik. Właściciel pozostawił samochód razem z kluczykami przed bramą swojej posesji.

- W aucie znajdowały się narzędzia, między innymi piła spalinowa i elektryczna młotowiertarka, szlifierka kątowa. Zgłaszający wartość samochodu wycenił na 3000 złotych, a skradzione elektronarzędzia na 2100 złotych. Sprawą zajęli się kryminalni. Poszukując świadków zdarzenia przeczesywali okolicę. W tym czasie do policjantów docierały sygnały, że auto było widziane na terenie miasta, między innymi na stacji benzynowej. Kryminalni sprawdzali każdy trop. Okazało się, że wizerunek sprawców zarejestrowały kamery. Złodziej zatankował auto i nie płacąc odjechał – informuje Iwona Kaszewska z KPP w Bełchatowie.

Dobre rozpoznanie środowiska przestępczego doprowadziły do trafnego typowania sprawców. Podejrzewani jednak nie przebywali w miejscu zamieszkania, zupełnie jakby „zapadli się pod ziemię”.

- 20 maja policjanci otrzymali sygnał, że w lesie niedaleko miejsca kradzieży auta, odnaleziono podręczne rzeczy, typu koce, butelki, które sprawcy porzucili. Przełom w sprawie nastąpił 22 maja kiedy to tuz przed godziną 18.00 dyżurny policji otrzymał sygnał o kradzieży sklepowej na terenie miasta. Wysłani na miejsce policjanci wylegitymowali mężczyznę, który ukradł butelkę wódki. Okazało się, że 25-letek to podejrzewany w sprawie kradzieży audi. W rozmowie z policjantami przyznał się i oświadczył, że audi sprzedał w punkcie skupu złomu - dodaje rzeczniczka bełchatowskiej komendy.

Tego samego dnia kryminalni zatrzymali również współsprawczynie tego przestępstwa 30-letnią bełchatowiankę. Policjanci zabezpieczyli także zdemontowany samochód, który odnaleźli w punkcie skupu złomu. Zarzuty kradzieży audi i elektronarzędzi usłyszał już 25-letni bełchatowianin i jego 30 -letnia wspólniczka. Kradzież to przestępstwo zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności.

komentarze (17)
Dodaj komentarz

Trzosiu złodzieju jeb......by

Matka dwójki dzieci, a w głowie siano i dopalacze. Brawo Magda

Ale jaka znowu niby z niej matka?

Matka wariatka

Męty społeczne

Ludzie przyznaja mi racje ze kazdy z zelowa jest hmmm...... SPECYFICZNY D

po kolei ukarać złodzieja,skup złomu i właściciela pojazdu[a jak by dziecko wsiadło]

Dlaczego człowiek ze skupu złomu nie odpowie za paserstwo?!!!

Ukradli auto z kluczykami i pewnie z dokumentami. Stąd sprzedaż na zlomie. Takie trudne???

Ukradli bez dokumentów. Właściciel zgłaszając kradzież miał dokumenty. Pracownik złomu tłumaczył się, że dał sprzedającym zaliczkę a dokumenty mają mu donieść. W tym nie ma nic trudnego.

Kupił bez dokumentów i gdyby Policja nie przyjechała na czas to po aucie nie byłoby śladu, przecież już go częściowo rozłożył na części.

Jak można sprzedać auto bez dokumentów

Widać zlodziejowi wszytko wolno

Bełchatowianie od Zelowian różnią się tylko tym, że mają większe mniemanie o sobie.

Ale gangster :-D auto na złomie sprzedał a wcześniej dał się nagrać jak kradł paliwo :-D hahaha pewnie ma zelowskie pochodzenie te geny mówią wszystko

pochodzenie Bełchatowskie tylko chyba za duzo siedział z ludźmi z Zelowa i mu mózg wy****o

Dobrze że Ciebie ojciec w Kociszewie zrobił....

dodaj komentarz
Czytaj także