Rejestracja i logowanie

Piją i jeżdżą. Jest ich w tym roku dwa razy więcej. Każdy trafia przed sąd

Wydarzenia 20-05-2019 Autor: magjas
21
Piją i jeżdżą. Jest ich w tym roku dwa razy więcej. Każdy trafia przed sąd

Wiosenny i wakacyjny okres to raj dla rowerzystów. Chętnie zmieniamy podróżowanie autem na to jednośladem, wraz ze wzrostem liczby rowerzystów na drogach i ścieżkach rośnie też ilość zdarzeń drogowych z ich udziałem, i nie zawsze chodzi o wypadki czy kolizje. Bełchatowska policja alarmuje, że coraz częściej interweniuje w sytuacjach, kiedy to rowerzysta prowadzi „na podwójnym gazie”.

Tylko w jeden majowy weekend bełchatowscy policjanci zatrzymali dziesięciu nietrzeźwych rowerzystów. W skali ostatnich miesięcy liczby są zdecydowanie wyższe.

- Zanotowaliśmy 100-procentowy wzrost interwencji wobec nietrzeźwych rowerzystów. Od początku roku było ich 80, w analogicznym okresie 2018 roku takich przypadków mieliśmy 40 - przytacza policyjne statystyki Marcin Kucner, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Bełchatowie. - Najczęściej do zdarzeń dochodzi w okresie weekendu - wszystko zaczyna się już w piątek po południu, ludzie mają więcej wolnego czasu, rozpoczynają się spotkania towarzyskie, ogniska, grille i... alkohol. Później, kiedy rowerzysta zostaje zatrzymany padają tłumaczenia, że: „to są jedno, dwa piwka”, niestety badanie alkomatem wykazuje, że jest to o wiele więcej, bo po dwóch piwach nie można mieć 2 czy 2,5 promila alkoholu.

Wielu rowerzystów bagatelizuje ten problem, wychodząc z założenia, że przecież przejażdżka po jednym czy dwóch piwkach to nic zdrożnego... Tymczasem pijany rowerzysta naraża się na poważne problemy natury prawnej. Kilka lat temu za takie zachowanie można było nawet stracić prawo jazdy, a także trafić do więzienia. Obecnie przepisy nieco zliberalizowano, choć konsekwencje mogą być surowe.

Po pierwsze kara jest zależna od tego czy rowerzysta jest w stanie „po spożyciu alkoholu”, czyli wydmucha od 0,2 do 0,5 promila czy w stanie „nietrzeźwości”, czyli ma powyżej 0,5 promila. W jednym i drugim przypadku policja może nałożyć mandat. Bardziej pijany rowerzysta może dostać mandat 500 zł, ten na mniejszym rauszu w wysokości od 300 - do 500 złotych.

- Na terenie powiatu bełchatowskiego nie stosujemy jednak postępowania mandatowego, sprawa każdego rowerzysty, który jedzie pod działaniem alkoholu jest kierowana do sądu – wyjaśnia Marcin Kucner.

Jeszcze większe problemy będzie miał rowerzysta, który swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem spowodował zagrożenie w bezpieczeństwie w ruchu drogowy. W takim przypadku sąd może orzec wobec kierującego jednośladem karę grzywny w wysokości od 20 do 5 tys. złotych, ale także areszt od 5 do14 dni oraz zakaz prowadzenia pojazdów niemechanicznych nawet na okres do 3 lat. Na tym nie koniec, bo zdarza się, że mimo obowiązującego zakazu rowerzysta dalej jeździ, jeśli w takich okolicznościach zostanie złapany ponownie stanie przed sądem. Wówczas nie ma znacznie jego stan – czy jest trzeźwy, pijany czy pod wpływem środków odurzających naraża się na karę nawet trzech lat więzienia.

komentarze (21)
Dodaj komentarz

Nie rozumiem po co plujecie na siebie tak kwasem, każdy ma swoje zdanie i je uszanujmy, Zara wyzwiska mentalność Polaka bo ktoś myśli inaczej. Tak samo nie rozumiem tego przepisu pasowało by to sprecyzować, bo większość wsiada na rower jak wypił trochę alkoholu by nie jechać autem, inna sprawa jak jest nabity ledwie chodzi a wsiada na rower, ale karać kogoś bo wypił 4 piwa bez sensu

Niedlugo to juz łazic po piwie nie będzie można

Wyłapywać i sąd. A jak się rzuca jak wsza, to do malowania pasów lub sprzątania parków i ulic w kubraczku z napisem ZK na plecach lub do pomocy przy rehabilitacach ludzi, którzy ulegli wypadkowi spowodowanemu przez alkusów.

Dobrze że taka wasza jak ty nie ma prawa decydowania o czymkolwiek ech

idz pedalku do swojewgo schetyny albo biedronki hau hau

Nie ważne kto stoi za biedroniem Dla ciebie ważne aby biedroń nie stał za tobą

Picie i jazda rowerem sama przyjemność

Dlaczego pijak na rowerze trafia przed sąd? Czyżby sądy miały za mało pracy? Bo zamiast 300-500 zł można go "skroić" na 5000 zł. A w ostateczności na 30 dni do więzienia jako aresztanta. Tylko nie mogą odżałować tych niezabranych praw jazdy... :-)

Podstawowy problem zarówno pijanych jak i trzeźwych rowerzystów to ich widoczność. Brak dbałości o własne życie - a tak niski jest koszt odblasków. Na ten aspekt policja powinna kłaść szczególny nacisk. Bez względu na ilość promili rowerzysta w kamizelce jest widoczny z daleka i kierowca zdąży w porę zareagować.

Dla rowerzystów powinny być tylko mandaty. Niektórzy prościej będą jechać niż iść i na odwrót. Pozatym idąc ulicą w stanie medium, czy wleczone to żadna różnica efekt jest taki sam, to rower nas prowadzi

Bardzo dobrze, że zniesiono karę utraty prawa jazdy dla pijanych rowerzystów. Pijany kierowca stwarza zagrożenie dla innych, a pijany rowerzysta zagraża jedynie swojemu życiu, tak samo jak pieszy. A czy są kary dla pijanych pieszych?

Tylko sobie zagraża? Debilu, a gwałtowny manewr ominięcia takiego pijusa gdy nagle się zatoczy to nie jest zagrożenie dla kierującego autem i innych uczestników? Jakim ty jeb....ym bezmózgim musisz być żeby tak pomyśleć . Niech ci wyjdzie taki przed auto , zapierdol w inny pojazd bo chciałeś go ominąć albo w pieszych na chodniku i powiedz wtedy że zagraża tylko sobie , a cała reszta to twoja wina . 

w zyciu bym z takim z****m jak ty nie wsiadl do auta gdybys mial prowadzic samochod takie pseudokierowce jak ty to smierc!

A czy Ty niemyślący czlowieku pomyślałeś o sumieniu i dalszym życiu porządnego kierowcy (który umie żyć bez alko za dnia) który je..bnie takiego chlejusa na rowerze?

Porządny kierowca (który umie żyć bez alko za dnia) nie je..bnie takiego chlejusa na rowerze, ponieważ zdąży w porę zareagować. Widząc z daleka pijanego rowerzystę, porządny kierowca wie jak się zachować.

jak **** rowerzyste czy pieszego tzn ze nie jest zadnym porzadnym tylko z****m kirowcą i tyle

Zj...bami są pijani prowadzący zarówno auto jak i jadący rowerem. Jak rąbniesz kogoś na trzeźwo to jest inna sprawa niz pp pijaku

po twoim wpisie twierdze ze pisałeś go po pijaku przeczytaj sobie debilu co napisałeś a raczej nabazgrałeś?

Jak to stwarza zagrożenie tylko dla siebie? A jak potrąci kogoś jadąc na rowerze? A jak rozjeździe dziecko? A uraz psychiczny w kierowcy po potrąceniu pijaka to mało?

Naprawdę każdy wolałby być potrącony przez rowerzystę niż przez samochód.

Odstaw ten alkohol, bo mózg i myślenie ci odłączył. Weź się do jakiejś konstruktywnej roboty, bo psujesz humor sensownym ludziom.

dodaj komentarz
Czytaj także