Rejestracja i logowanie

Czy to koniec z noszeniem ciężkich tornistrów? Miasto zainwestuje ponad pół miliona

Wydarzenia 26-03-2019 Autor: magjas Foto: pixabay
61
Czy to koniec z noszeniem ciężkich tornistrów? Miasto zainwestuje ponad pół miliona

Wszystko wskazuje na to, że od przyszłego roku szkolnego dzieci z bełchatowskich podstawówek pozbędą się ciężkich plecków. Na wakacje zaplanowano montaż szkolnych szafek w placówkach prowadzonych przez samorząd miasta.

Miasto Bełchatów kilka dni temu ogłosiło przetarg na wykonanie, dostawę i montaż mebli w Szkole Podstawowej nr: 3, 4, 5, 8, 9, 12 i 13, odrębne postępowanie ma być ogłoszone dla SP nr 1. Szafki we wszystkich bełchatowskich podstawówkach mają być przeznaczone dla uczniów klas: IV - VIII.

Realizacja tego zadania, to tak naprawdę wynik Budżetu Obywatelskiego 2018. Przypomnijmy to właśnie w ubiegłorocznej edycji BO pojawił się projekt: „Lekki plecak - odciążamy kręgosłupy naszych dzieci”. Pomysł uzyskał olbrzymie poparcie bełchatowian - zagłosowało na niego blisko 1600 osób (co stanowiło 32 procent wszystkich głosów na projekty twarde), a w tej chwili wchodzi do fazy kolejnej - realizacji.

Zgodnie z założeniem projektu, każdy bełchatowski uczeń będzie mógł zostawiać podręczniki i przybory w szkole i nie będzie zmuszony do dźwigania ciężkich tornistrów. Metalowe szafki mają być wyposażone w wentylację (naturalna cyrkulacja powietrza), z półkami na książki i wieszakami na ubrania, każda z nich ma być zamykana na zamek.

Zgodnie z zapisami przetargu prace przy montażu szkolnych mebli mają rozpocząć się wraz z nadejściem wakacji, czyli 24 czerwca, a winny zakończyć się 9 sierpnia.

Wartość zamówienia to 412 128,34 PLN netto (bez zamówienia dla SP nr 1).

komentarze (61)
Dodaj komentarz

Czyli dzieci zamiast tornistrów będą nosić do szkoły szafki?

Co dzieci będą robić w domu, jak katechizm w szkole w szafce zostanie?

twoje bedzie turlać dropsa z ojcem

Gdzie są przyjecia do pracy dla mężczyzn bo umrzeć z głodu można?

A może by tak zamiast szafek wybudować parking na oś. Dolnośląskim pod 315 ?

Co wy ludzie wogole pierniczycie? Jakie zostawianie książek w domu? Wy chodziliście kiedyś do szkoły? mieliście chyba same dwójki. Przecież to jest oczywiste i normalne ze każdy się UCZY w DOMU! jak się uczyliście na klasówkę, na sprawdzian? z czego? no chyba jest ze z podręczników szkolnych! wiec jak książki będą zostawały w szkole to z czego dzieciaki się będą uczyły? tylko mi nie piszcze Boże proszę was ze z ineternetu!

Uczę języka polskiego. Dzieci do tego przedmiotu mają - podręcznik, ćwiczenia i zeszyt. Podręczniki spokojnie mogą leżeć w szafkach, ponieważ teksty czytamy na lekcji, więc uczeń pójdzie na przewie po podręcznik i po lekcji odniesie go do szafki. Z zeszytu ćw. nie korzystamy codziennie, więc mówię dzieciom, w które dni mają je zabierać, ale niektórzy uczniowie i tak noszą je (niepotrzebnie) cały czas, więc kolejna rzecz, która powinna leżeć w szafce a tylko sporadycznie powinna być zabierana do domu, jeśli są jakieś ćwiczenia do zrobienia. Uczeń powinien nosić tylko zeszyt emoji Wydawnictwa mają również podręczniki w formie elektronicznej, więc jeśli jest potrzeba przeczytać coś w domu można skorzystać z Internetu.

moze w przypadku polaja to tak ale geografia, historia, biologia itp? ksiazki w szkole nie w domu serio? P.S nie nalezy wam sie ani złotówka POdwyżki (znam 2 nauczycieli)

No i trzeba będzie wymyślić nowy powód stawiania pały uczniowi, którego chcemy udupić. Bo za brak podręcznika na lekcji będzie teraz ciężko. emoji

znaczy oczywiście jakie zostawianie książek w szkole! ksiazki MUSZĄ byc w domu! ja czesto pamiętam to do szkoły! do szkoly na lekcje książek nie brałem bo po co? książki sa potrzebne w domu do nauki! nie wiem świat staje na głowie teraz

Katechizm i biblię też będzie można zamknąć w szafie?

PO co sie głupio pytasz komuszko lewacka? przeciez u was w domu nie ma anie katechizmu ani Biblii

a co szkodzi gowniarzom nosic???? ja nosilem moi rodzice ś.p. nosili wszyscy nosili tornistry i nie płakali.......!!!!!

Dokładnie! moja mam chodziła na pieszo do szkoły do podstawóki 5 kilometrów i plecaki były cięższe! Ja chodziłęm na piechte do szkoły od zerówki! samemu! a teraz nie wiem o co ten raban przeciez 99% dzieciaków jest podwozonych samochodami od drzwi swojego domu pod drzwi szkoły! przy kazdej szkole przed 8 jsą wieksze korki niz na drodze do kopalnii niz parkingu przed marketem wiec teraz dzieci sa juz takie kalekie ze nie moga od drzwi samochodu do tej szkoły te 20 metrów przejsc?

Jakie 99 procent. Obserwuje jak chodzą dzieciaki i mało które jest wożone do szkoły. Nie pamiętam żeby mój plecak był ciężki. Teraz pojawił się problem krzywego kręgosłupa i dzieci i to dobry pomysł. Widać że nie ma Pan dzieci to i problemu nie zna. Miałby Pan inne zdanie gdyby to tyczyło Pana bezpośrednio. Może powinni w następny kościół zainwestować? Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził.

Zapraszam pod SP12 około 8 rano. Wiecie dlaczego coraz więcej dzieci jest podwożone prawie pod same drzwi szkoły? Bo rodzice boją się z nimi chodzić na pieszo chodnikiem. Część placu przed szkołą od lat robi jako nielegalny parking. Samochody wjeżdżają na niego przez przejście dla pieszych. Chodnik wzdłuż postoju taxi też ciągle zastawiony samochodami. Czasem ciężko przejść w dwie osoby.

pod sp1 to samo cała dąbrowskiego zakorkowana jak wojska polskiego w piątek i sobotę emoji a kierowcy podwożący ta mdzieciaki potaria odwalić takie manewry ze szok

A ta cała zatoczka ride & kiss, czy jak to się tam nazywa, to dalej robi za parking dla klientów żabki?

zabki czy lodziarni czy mięsnego to mały pikus bo stoja tylko z 5-10 minut ale ta zatoczka po 12 robi za parking dla klientow marcepana i wowczas juz takiego auto stoi tam godzine

Tymczasem najmłodsi uczniowie sp12 na binkowie nie wszyscy mają swoje szafki w klasach

A może zamiast szafek pomyśleć nad planem lekcji, zamiast np. 8 różnych lekcji ułożyć 4 po dwie lekcje, mniej noszenia, mniej nauki wieczorem, brak marnotrawstwa czasu na każdorazowe sprawdzanie obecności, mniej przemieszczania się po szkole, zysk w postaci dłuższej przerwy, itd. Ja osobiście nie widzę minusów, ale może ktoś?

Szkoda że wypowiadają się tu idioci którzy nie mają dzieci. Zal i pogarda.

Alibaba idź się leczyć, a to że spłodziłeś parę pacholąt, nie czyni ciebie lepszym od innych. Twe nasienie i tak jest felerne..więc zamilcz

Właśnie, po co szafki jak co chwilę praca domowa praktycznie z każdego przedmiotu

Przecież to nic nie da. Żeby nie nosić książek trzeba nie zadawać prac domowych

Fajnie że będą szafki, tylko żeby jeszcze były uszanowane. Za 2-3 lata będą pomazane i wyklejone wlepkami.

dokladnie bachory nic nie umia uszanowac kiedys podrecznik to na dwa pokolenia byl......!!

Akurat wymiana książek co roku nie wiąże się z ich zaniedbaniem przez ucznia, ale z tym, ze co roku owe podręczniki są zmieniane - nie ma ciągłości.

jakie 2 pokolenia jak co roku inne książki

no pisze kiedys za komuny matołku niedouczony analfebeto

2-3 lata. Optymistka.

A co ze szkołami średnimi? My też nosimy dużo książek. Oczywiście są osoby, które przychodzą z samymi zeszytami, aczkolwiek ja mam zawsze pełno podręczników. Mając 8 lekcji jednak trochę ich jest, plus zeszyty A4 z rozszerzonych przedmiotów. Nasz SU podsunął pomysł szafek do szkoły, lecz szkoły niestety nie jest stać.

do nauki smarku a nie miauczec tu dorosli rozmawiaja

A taki manewr jak w SP1 nie przejdzie, bo licea się na budżet obywatelski miasta nie załapują. Są zarządzane przez powiat.

Sprawy to niestety nie zalatwi.Owszem to pierwszy krok do wyswobodzenia dzieci,ale jeszcze potrzebny drugi komplet podrecznikow do domu i kompetentni nauczyciele,którzy większość zadań zrobią z dziećmi w szkole, a nie będą zdawać do domu.Póki co jest odwrotnie.

A dla liceum?

Syn chodzi do 5 klasy i naprawdę ma ciężki plecak. Z tego co wiem klasy 0-3 mają lekcje w jednej sali i książki zostawiają w klasie na podpisanych półkach.

kobieto źle wiesz 1-3 teź ma zadawane lekcje do domu

Niby mają szafki ale co z tego jak mają właśnie lekcje do domu i w zerowce tak samo.

To prawda w klasach 0-III faktycznie tak jest. Dzieci mają swoje półeczki.

U nas mamy akurat łaczona klasę i dzieci noszą książki do domu.

DEBILIZM IDIOTYZM KRETYNIZM a z czego beda sie uczyc w domu? acha no tak w domu czas na własne pasje czyli komputerek, smartfonek, tabletek, i fotki fotki opluwanie kolegów i innych ludzi wogole obelgi, nasmiewanie sie filmiki frecenia yutuby, fejsbooki, porno, muzyczjka i inne glupoty wlasne pasje n otak bo po szkole juz nie beda sie uczyc n otak NOwoczesnoc POstepowsoc Unia Europejska brawo

Rozumiem, że opisałeś swoje latorośla? Są też dzieci, które chodzą do szkół muzycznych, uprawiają sport codziennie, uczą się dodatkowo języków etc. Nie generalizuj.

jak się uczą jeżyków obcych jak polskiego nie znają? wiem bo mam do czynienia z tymi 'geniuszami" mającymi 10 lat i w 3 klasie podstawówki znają język polski tak jak 5 latki

Gdyby głupota miała skrzydła latałbyś jak gołębica, opętany pisiorze

Naucz się poprawnie składać zdania i naucz się trochę ortografii, bo póki co to Ty musisz chyba wziąć się za naukę w domu ! do nauki nierobie !

A szafki dla uczniów klas 0-3?? Przeciez oni noszą więcej podręczników niż ósmoklasiści.

Miasto od lat przecież olewa młodsze dzieci. Inny przykład: czy widzieliście jakiekolwiek sensowne zajęcia na ferie lub wakacje dla dzieci przedszkolnych oraz szkolnych 1-3? Takich co miasto organizuje? Bo ja nie.

Zajecia są... Płatne kilka zlotych tylko, że na najfajniejsze NIGDY nie ma już miejsc..hmm..??? Poza tym w różnych miejscach i dziecko raczej samo tam nie dotrze niestety.

Oświecisz nas zatem jakie i gdzie zajęcia dla młodszych dzieci organizuje miasto?

Biblioteka-wszystkie oddziały, mck

W mck od kilku lat nie było żadnych zajęć w ferie dla młodszych dzieci. Sprawdzam za każdym razem.

Ciekawe gdzie sprawdzasz???? Hahah

Ale wybór. Jeden seans filmowy. A reszta wiek 10 lub więcej. Dla przedszkoli - nic.

NIE KŁAM!

I tak będą tachać książki, bo przecież zadania domowe będą z książek. Chyba, że coś w tej materii się zmieniło.

Też bym nie chciał nosić do domu książek trzymanych w takiej małej szafce razem z przepoconymi ciuchami po wuefie.

400 tysi dla siedmiu szkół. Podacie jeszcze szczegóły ile to dzieci będzie i do porównania kwotę z SP1 i ich ilość dzieci?

Ciekawe o co te minusy? Ja też chcę wiedzieć jaka jest różnica między SP1, a innymi szkołami.

dodaj komentarz
Czytaj także