Rejestracja i logowanie

Stawowczyk bezkonkurencyjny na Mistrzostwach Świata w Niemczech. Dwa złote medale w rękach bełchatowianina [FOTO] [VIDEO]

Wydarzenia 26-02-2019 Autor: r.k Foto: mjs, Jagoda Waśkowska
18

W przeciągu czterech miesięcy przywiózł cztery najcenniejsze trofea z Mistrzostw Świata i to w skrajnie różnych warunkach. Od błota i deszczu, po śnieg i tęgi mróz, zespół Waldemara Stawowczyka udowadnia, że maszerowi żadna pogoda niestraszna, zwłaszcza jeśli chodzi o sportową rywalizację na najwyższym poziomie!

W miniony weekend w niemieckim Haidmuhle obyły się Mistrzostwa Świata w wyścigach psich zaprzęgów na śniegu. Do rywalizacji w kilkunastu kategoriach łącznie stanęło ponad dwieście zespołów, wśród nich reprezentacja biało – czerwonych ze Stawowczykiem włącznie.

- Do Haidmuhle pojechało 21 polskich maszerów. Ja jechałem bronić mistrzowskiego tytułu ze Sveg. Plan był też taki, by zdobyć złoto nie tylko z dwójką, ale również i w czwórkach – mówi Waldemar Stawowczyk.

Założenie udało się wypełnić w całości. Maszer wyjechał po trzech dniach sportowej rywalizacji z dwoma złotymi krążkami!

- Jeśli mnie pamięć nie myli ostatni raz dwa złota na jednej, mistrzowskiej imprezie udało mi się wywalczyć w 2014 roku. Przez pięć ostatnich lat różnie się układała sprawa z czwórką, która lądowała albo ze srebrem, albo tak jak było na ostatnich Mistrzostwach w Szwecji, nie ukończyła biegu. Tym razem wszystko szło zgodnie z założeniami i spokojnie, z dużą czasową przewagą pokonaliśmy z Sagą, Viggo, Kimmo i Dagnir konkurentów w klasie z czterema psami – podsumowuje zawodnik.

W klasie 4-Dogs-2 maszer rywalizował z Francuzem, Belgiem, Holendrem i Litwinką. Już pierwszego dnia wyraźnie zaznaczył swoją silną pozycję uzyskując po przebiegnięciu ponad 9-kilometrowej trasy 2 minuty przewagi nad drugim Nicolas'em Menerat'em. Każdego kolejnego dnia Stawowczyk „dokładał” przeciwnikom kolejne cenne minuty. Ostatecznie, po trzech dniach wyścigów okazał się lepszy od drugiego zespołu o prawie 5 minut! To na sportowe warunki przepaść.

- Zdecydowanie bardziej nerwowo sprawa układała się w dwójkach, gdzie rywalizacja szła na sekundy. Mój największy rywal, Rosjanin Siergiej Miszin ciągle siedzi nam na ogonie i wiedziałem, że to między nami będzie walka o złoto – podsumowuje bełchatowski maszer.

Jak sam podkreśla zdecydował się na maksymalne ryzyko wystawiając do tej rywalizacji swój sławny duet czarnych diabłów – Shantu i Ulvara.

- Te psy są wspaniałe, ale nie oszukujmy się ich "pesel" robi swoje... Zwłaszcza w przypadku Shantu, który właśnie skończył 12 lat! To weteran, już w poprzednim sezonie sądziłem, że zdobywa swoje ostatnie złoto na MŚ. Wróżyłem mu zwieńczenie kariery na tak dużych imprezach, ale on jakby na przekór wszystkiemu, zwłaszcza biologii udowadnia, że i będąc dziadkiem można dać popalić przeciwnikom! Co ciekawe, Shantu swój pierwszy mistrzowski tytuł wywalczył dokładnie 10 lat temu i od 2009 roku ani razu nie szedł z 1. miejsca. Jestem z niego niezwykle dumny – mówi Stawowczyk

W przypadku klasy 2-Dogs-2, która biegła trasę 5,5 kilometra zdobywanie przewagi nad rywalem z Rosji szło powoli, ale metodycznie. Pierwszego dnia Stawowczyk był lepszy od Miszina o 6 sekund, drugiego dnia o 8, a trzeciego dnia dołożył 30 sekund. Ostatecznie, więc różnica między dwoma pierwszymi miejscami zamknęła się w niespełna minucie. Na trzeciej lokacie uplasował się Włoch, Francesco Biagiotti.

Dwa złota Waldemara Stawowczyka pozwoliły pewnie wejść na pudło „drużynówki”. Polska reprezentacja w ogólnej klasyfikacji zajęła II miejsce. Poza bełchatowskim maszerem dwa złota wywalczyli: Mateusz Surówka (UL dogs sprint – 12 psów husky) i jego córka Alicja (2-Dogs junior – 2 psy husky). Ze srebrem wyjechał Tomasz Radłowski, który rywalizował na sześciu psach grenlandzkich w biegu średniodystansowym.

 

 

komentarze (18)
Dodaj komentarz

Brawo!!! Gratulacje :-)

Waldek - gratulacje. Bełchatowianie powinni być z Ciebie dumni ! Próbowaliście przekonać mainstreamowe media aby powiedziały o twoim sukcesie ? Trzeba się chwalić !

Niszowa impreza, hobby zapalenca. Byleby urlopu nie brakło. Powodzenia

Może i hobby zapaleńca, za to sukcesów więcej niż te wszystkie zawodowe piłki razem wzięte.

Super. Wspaniale. Dobrze, że ktoś ma swoje pasje.

wszyscy jesteście gamoniami przez duże G jeden drugiemu przygaduje zobacz co twoja córcia robi i synuś w tym momencie napewno cygaro skrety tabakiera białe i coś gł grubszego Gamonie

bełchatowianin ???

Biedne zwierzęta...

Akurat te rasy psów to są biedne jak siedzą na tyłkach i zero biegania. To nie są jak te wasze pseudo-pieski zwane jorkami czy innymi cziłałami, co to jak trzeba z kanapy do miski to na dwa razy z odpoczynkiem.

1. co mnie to obchodzi 2. ile na te glupoty zmarnowano publicznych pieniedzy

Myślisz że Nas obchodzi co ciebie nie obchodzi... Pies ci mordę lizał

Zapytaj swojego prezesa ile publicznych pieniędzy zmarnuje przed wyborami

Zwłaszcza tych niemieckich... To Cię powinno najbardziej zajmować

1 jak Cie nie obchodzi to na ch. to czytasz/komentujesz? xd Rozumiem ból ****, leżysz i nic w życiu nigdy nie osiągniesz, nie masz pasji więc wyładowujesz swoje emocje, 2 Jakbyś wiedział jak są organizowane JAKIEKOLWIEK zawody to byś też wiedział że nie ma tam nic z Twoich podatków emoji Poza tym lepiej się zastanów ile marnuje się PUBLICZNYCH pieniędzy na "DARMOWE" MZK np w naszym Kochanym Bełchatowie, nie wspomnę o 500+ mieszkanie + wyprawka + brak zmiany w kraju tylko POPIS + 

sam jesteś głupi czekałem na takiego dauna ktory napisze wlasnie to co napisales idioto ile to z twoich podatkow idzie na nierobow dzieciorobow prawda? ale jestes KRETYNEM hahaha brawo x.y.z.

Piszesz to stojąc w kolejce do MOPSu?

wracaj już do piwnicy smutny bezwartościowy szaraczku

GRATULACJE!!! emoji

dodaj komentarz
Czytaj także