Rejestracja i logowanie

Plaga pijanych kierowców na drogach powiatu bełchatowskiego. Kolejne dwa przypadki jazdy "na podwójnym gazie"

Wydarzenia 20-02-2019 Autor: kpp bełchatów /rk
3
Plaga pijanych kierowców na drogach powiatu bełchatowskiego. Kolejne dwa przypadki jazdy

Pijany kierowca opla uderzył w płot i odjechał z miejsca zdarzenia, a nietrzeźwy kierujący skodą, wjechał w ogrodzenie, porzucił auto i uciekł. To kolejne przypadki nietrzeźwych kierowców na drogach powiatu bełchatowskiego, o jakich informuje bełchatowska komenda. Policjanci apelują o rozwagę i przypominają, że za jazdę "po spożyciu" grozi kara do 2 lat więzienia.

Oba zdarzenia miały miejsce 18 lutego. Do pierwszej sytuacji doszło około godziny 9.30 w Zarzeczu w gminie Kluki. Dyżurny bełchatowskiej policji otrzymał zgłoszenie o nietrzeźwym kierowcy opla, który cofając uderzył w płot posesji i odjechał. Pokrzywdzona poinformowała policję i swojego sąsiada, który natychmiast zareagował. Swoim skuterem pojechał za uciekinierem. Kiedy auto zatrzymało się, podszedł do kierowcy i bez wahania zabrał kluczyki, uniemożliwiając nietrzeźwemu mężczyźnie kontynuowanie dalszej jazdy. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 48-letni mieszkaniec powiatu bełchatowskiego miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna stracił prawo jazdy i trafił do policyjnego aresztu. Wczoraj usłyszał zarzuty. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie też za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym dla swojego pasażera.

Drugie zdarzenie miało miejsce tuż po godzinie 20.00 w miejscowości Nowa Wola w gminie Zelów. Policjanci na miejscu zdarzenia zastali zgłaszającą i auto, którym sprawca wjechał w ogrodzenie posesji. Pokrzywdzona podała, że usłyszała huk i wyszła z domu. Zobaczyła wtedy, że kierujący skodą fabią wjechał w jej ogrodzenie. Mężczyzna stwierdził, że nie wyhamował, po czym porzucił auto i odszedł z miejsca zdarzenia. Policjanci namierzyli sprawcę w jego mieszkaniu. Mężczyzna nie krył zaskoczenia widokiem mundurowych. W rozmowie z policjantami przyznał się do kierowania samochodem po alkoholu i wyjaśnił, że stracił panowanie nad pojazdem. Badanie wykazało w organizmie 34-latka blisko 2,5 promila alkoholu.

komentarze (3)
Dodaj komentarz

Ludzkie śmieci.Nie potrzebne.Do śmieciarki.

Wódka wypaliła im ostatnie szare komórki. Debile czują się naprawdę bezkarni wiecej pijanych debili jeździ po drogach niż rzezwych kierowców. Śmiech na sali z takimi karami a i tak wsiadzie i będzie jeździł dalej autem.

A ludzie skaczą z mostów

dodaj komentarz
Czytaj także