Rejestracja i logowanie

Płonący samochód i desperacka próba ucieczki kierującego

Wydarzenia 30-01-2019 Autor: rafkur
4
Płonący samochód i desperacka próba ucieczki kierującego

Wczoraj w Kalisku policjanci ujęli nietrzeźwego kierowcę opla insigni – interwencja miała jednak dość niecodzienny przebieg. W zatrzymaniu pomogli świadkowie zdarzenia, którzy zauważyli, że właściciel opla próbuje wyjechać z przydrożnego rowu, mimo, że spod komory silnika jego auta wydobywa się ogień.

- We wtorek 29 stycznia o godzinie 12.00 dyżurny policji został poinformowany, że w miejscowości Kalisko, w powiecie bełchatowskim pali się samochód. W to miejsce natychmiast zostali skierowani mundurowi. Na miejscu zdarzenia policjanci zastali niecodzienną sytuację. Spod komory silnika opla insigni, który stał w rowie wydobywał się ogień, a kierowca nie chciał wysiąść z auta. Policjanci z Wydziału Prewencji niezwłocznie odizolowali kierującego w bezpieczne miejsce i ugasili płonący pojazd – informuje Iwona Kaszewska z KPP w Bełchatowie

35-letni mężczyzna miał ponad 3 promile w organizmie. Świadkowie zdarzenia, którzy pomogli w ujęciu kierowcy podali, że zauważyli jak kierujący oplem próbował wyjechać z przydrożnego rowu, mimo że spod komory silnika zaczął wydostawać się dym. Sytuacja wydała im się niepokojąca, więc bez wahania zareagowali. Ich próby wyciągnięcia z płonącego auta 35-latka były bezskuteczne, bo pijany kierowca nie zważając na sytuację chciał odjechać.

- Kiedy świadkowie zorientowali się, że kierujący jest pijany wyjęli kluczyki ze stacyjki uniemożliwiając mu tym samym dalszą jazdę i niezwłocznie poinformowali policję – dodaje Kaszewska

Ujęty przez świadków mężczyzna został zatrzymany przez mundurowych. Mieszkaniec gminy Kamieńsk stracił już prawo jazdy i trafił do policyjnego aresztu. Za swoje zachowanie odpowie przed sądem. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, utrata uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi i grzywna.


 

komentarze (4)
Dodaj komentarz

I tak długo mu się udawało, dobrze że nikomu krzywdy nie zrobił.

Ratował do końca!

Trzy promile to w jego przypadku nie tak dużo. Chlor wstając rano to na czczo potrafił ponad dwójkę wydmuchać...A czym więcej wódy w organiźmie tym wieksza ułańska fantazja....

Ja pierdziele.3 promile.Czy taki idiota zasługuje na wyrok poniżej 5 lat?Trzeba było mu chociaż porządnie ryło obić aby wiedział ,że alkohol i pojazd=ból.

dodaj komentarz
Czytaj także