Rejestracja i logowanie

Czarne chmury nad "Bawełnianką". Zbliża się termin, który może ostatecznie przekreślić plany otwarcia galerii

Wydarzenia 03-04-2018 Autor: mj-s Foto: r.k
16
Czarne chmury nad

Kolejne problemy "Bawełnianki" - kilka tygodni temu światło dzienne ujrzała informacja o wygasającym pozwoleniu na użytkowanie budynku. Co to oznacza dla obiektu, który od 2013 roku stoi bezużyteczny?

Po blisko czterech latach, pustostanem w centrum miasta zainteresował się przedsiębiorca, który chciał uruchomić obiekt zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem. Kilka miesięcy proceduralnych zawiłości doprowadziło ostatecznie do złożenia w sądzie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki Bawełnianka z jednoczesną ofertą zakupu obiektu. Kiedy wydawało się, że powstanie galerii znajduje się już na ostatniej prostej, a wszystko jest tylko kwestią kilku miesięcy, zaczęły się schody ze sfinalizowaniem umowy między bankiem, a inwestorem. Ciągle do tego nie doszło. Tymczasem kilka tygodni temu pojawił się kolejny kłopotliwy fakt,  który nie tylko okazał się niemałym zaskoczeniem, ale przede wszystkim poważnie piętrzy trudności w uruchomieniu "Bawełnianki".

Zgodnie z przepisami prawa budowlanego każdy nowo wybudowany obiekt - sklep, magazyn czy w tym przypadku galeria, zanim rozpocznie działalność musi otrzymać pozwolenie na użytkowanie budynku. Takowe wydaje nadzór budowlany. Prawo dopuszcza też możliwość uzyskania pozwolenia na użytkowanie części obiektu budowlanego - i jak się okazało, tak stało się w przypadku "Bawełnianki". Galeria otrzymała pozwolenie, ale cała część kina ma wydane warunkowe pozwolenie na użytkowanie, które traci moc z końcem lipca tego roku. Co po tym terminie?

Nikt głośno nie chce o tym mówić, ale formalnie oznacza to, że jeśli inwestor do wygaśnięcia terminu wskazanego w warunkowym użytkowaniu nie upora się z zakończeniem prac, to obiekt w konsekwencji może być nawet wyburzony...

- Nawet jeśli warunki tymczasowego użytkowania dotyczą tylko kina, to w jaki sposób miałaby funkcjonować galeria bez niego? Inwestor, którego reprezentuję jest zainteresowany całym obiektem, a nie jego fragmentem, to oczywiste - wyjaśnia Marcin Rzepecki, który reprezentuje inwestora zainteresowanego kupnem "Bawełnianki"

Rzepecki nie ukrywa, że informacja o warunkowym użytkowaniu budynku okazała się niemiłą "niespodzianką".

- Praktycznie oznacza to, że przejmując obiekt, w bardzo krótkim czasie inwestor zobowiązany jest do wykonania szeregu robót budowlanych wskazanych w dokumencie nadzoru budowlanego. Spójrzmy w kalendarz, mamy już kwiecień... Wygaśnięcie pozwolenia, to duży, a przede wszystkim bardzo nierozpoznawalny problem. Takiego postępowania w powiecie bełchatowskim jeszcze nie było. W tej sytuacji trudno powiedzieć jakim ryzykiem jest obarczona ta inwestycja, bo nikt tego pod tym kątem tego nie analizował - wyjaśnia Marcin Rzepecki

Niemniej jednak inwestor nie wycofuje się z planów zakupu galerii. Tyle tylko, że negocjacje, które prowadzone są z bankiem, też do najłatwiejszych nie należą, mówiąc delikatnie. Czemu bank wydaje się opóźniać finalizację transakcji? Nie powinna być to kwestia ceny, gdyż ta została ustalona przez wspólnie dobranych z inwestorem rzeczoznawców.

- Uzgodniliśmy wspólnie wyłonienie tych rzeczoznawców, którzy mieli wykazać wartość tego majątku, żeby strony wzajemnie nie kwestionowały rzetelności tego wyboru, to jest efekt porozumienia między bankiem, a inwestorem - wyjaśnia Marcin Rzepecki

O jakich kwotach zakupu "Bawełnianki" można mówić? To jest objęte tajemnicą bankową. Rzepecki podkreśla jednak, że kalkulacja zaproponowana przez inwestora i przedstawiona bankowi - mówiąc kolokwialnie - ma ręce i nogi. Przedłużające się od kilku miesięcy negocjacje między bankiem, a przedsiębiorcą, w obliczu problemów z warunkowym pozwoleniem na użytkowanie, napinają sytuację do granic możliwości. Bank po raz kolejny milczy w temacie tej transakcji, zasłaniając się tajemnicą bankową.

- 30 tysięcy metrów kwadratowych obiektu niszczeje. Nie trzeba być specjalistą, by zaobserwować idąc ulicą Bawełnianą, że z elewacji odpadają płytki, widoczne są pęknięcia. Jeszcze dynamicznej proces degradacji zachodzi w środku - wymienia Rzepecki

Budowa galerii zakończyła się w 2013 roku, obiektu nie udało się uruchomić nigdy. Nieruchomość stała i stoi pusta, ma wyznaczonego przez sąd przymusowego nadzorcę. Zobowiązania finansowe już osiągnęły wielomilionowych kwot, między innymi z tytułu niespłacanego kredytu inwestycyjnego, czy nieopłacanych podatków od nieruchomości. Budynek od blisko dwóch lat ma odłączoną energią elektryczną i ogrzewanie. Kiedy ostatecznie poznamy los "Bawełnianki"? Zapisy dokumentu warunkowego użytkowania obiektu mogą być argumentem, który przeważy los galerii i niestety będzie to czarny scenariusz.

komentarze (16)
Dodaj komentarz

Nareszcie ktoś zaznaczył pozwolenie warunkowe... Dach nad kinem został źle "wybudowany". Od początku się to ciągnie za tym budynkiem... Cinema miał przecież już Bełchatów na mapie emoji Jak zobaczyli co się dzieje to się wycofali... Mieli prawo... A poniekąd to było jedyne wyjście... Cóż emoji Ja życzę powodzenia, za kilka lat spotkam się z mieszkańcami Bełchatowa i wspólnie nagramy wyburzanie Bawełnianki... To jest bardzo smutne emoji Obym się mylił i zrobił kiedyś zakupy w tym budynku...

Przekazać Rydzykowi z 99% bonifikaty i on już będzie wiedział co zrobić. Ma chłop głowę do interesów.

spokojnie jeszcze ze 4 lata i starostwo z magistratem się tam przeniosą, juz w obu tych instytucjach pracuje ponad 400 osób i ciągle rosną ...

Wszyscy chętni którzy myślą jak ja ze to bardzo duży przekręt zbierzmy podpisy i zróbmy ankiety żeby wzięli się za złodziej i do Ziobry żeby się wziął za to

Idealne miejsce na dworzec

Jakas paranoja. Nie było chętnych na zakup tego obiektu ??? Upadłość pod klienta??? Prokurator musi się tym zająć. Był to przekręt i trwa nadal. Znów lewicowy słup to kupi ??? Kiedy to złodziejstwo się skończy??? Układy i ukladziki.

Nie pierwszy pomysł Marcinka ,który później mówi ja chciałem ale się nie dało.Marcinek na Prezydenta

Eee tam, powstanie parking dla bezdomnych którzy są w drodze do Torunia...

A kto przekazał grunty pod galerię Bawełnianka?

Kupili bzpb i sprzedali sobie grunty

Rozliczyć tych co doprowadzili do takiej sytuacji, ale pewnie winuchwały nie ma, tylko ciekawe kto się na tym dorobił?

W Polsce to jest, najpierw urzędnicy każą wyburzyć kino, potem inwestor się wycofa. Potem kosztami wyburzenia obciąża i tak już zadłużoną Bawełnianke. Potem może się pojawi nowy inwestor który będzie musiał to kino wybudować od nowa i mieć pozwolenie. Dopiero wtedy Bank się z nim dogada

Cztli straszymy kolejne 10 lat az postawią tam jakis budynek Państwowy w stylu Zus

Ani fabryki ani sklepów. Tak się zarządza majątkiem. Brawo

A juz myslalem ze sie uda otworzyc cos w rodzaju parku rozrywki pod dachem. W stylu manufaktury , jakies kręgle czy inne rozrywki bez samych sklepów....

to byłby dobry pomysł

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->